Przejdź do głównej zawartości

Posty

Kielecka Kalwaria. Droga Męki Pańskiej na wzgórze Karczówka

Trwa okres wielkanocny, którego jednym z najważniejszych wydarzeń jest Droga Krzyżowa . Co roku najliczniejsze grono mieszkańców Kielc przechodzi śladami Męki Pańskiej w okresie Świąt Wielkiej Nocy. Miejska Drogą Krzyżowa od kościoła Niepokalanego Serca NMP do kościoła pw. św. Karola Boromeusza na Karczówce prowadzi wzdłuż szlaku kaplic zwanych „świadkami”. Kielecka Droga Krzyżowa jest jedną z najstarszych w Polsce. Obecny trakt Drogi Krzyżowej został odtworzony na podstawie mapy austriackiego geodety z okresu zaborów (XVII wiek), na której naniesione były kaplice. Początek kieleckiej Kalwarii datuje się na 4 listopada 1628 roku. Wtedy to bp krakowski Marcin Szyszkowski poprowadził procesję z kieleckiej kolegiaty do klasztoru na wzgórzu Karczówka. Biskup niósł relikwie św. Karola Boromeusza jako dziękczynieniem za ocalenie miasta od zarazy. Jednak inne źródła podają, że pierwsza Droga Krzyżowa miała miejsce w 1631 roku po osiedleniu się na Karczówce ojców bernardynów. Pierwsza inf...

Świętokrzyski hotel dla owadów na Biesaku

Las na Biesaku ze względu na bliskość siedlisk ludzkich jest zadeptany przez biegaczy, spacerowiczów i rowerzystów ... a nawet przez automobilistów. Wydawałoby się, że przyroda nie daje rady w tym miejscu. Nic z tych rzeczy. W lesie można nawet spotkać hotel dla owadów. Szkoda tylko, że nie ma w nim mieszkańców.  W każdym razie pod koniec sierpnia nikogo tam nie spotkałem. Żadnej osy, czy trzmiela! Wyprowadzili się, czy też jeszcze nie dowiedzieli się o nowym świętokrzyskim hotelu dla owadów.  / zdjęcia z 22 sierpnia 2016 roku /

Bławatków - Rykoszyn - Skałka

Wybrałem się na rowerową przejażdżkę do Rykoszyna polnymi drogami, a wróciłem do Kielc drogą publiczną przez Bławatków i Skałkę. Kilka podjazdów i zjazdów zaliczonych. W okolicy Skałki, w najwyższym punkcie trasy zrobiłem kilka zdjęć. Szczególnie zauroczyła mnie piękna panorama. Co to za wzniesienie? Zagadka czekająca na rozwiązanie. / zdjęcia z 19 sierpnia 2016 roku /

Świętokrzyskie polne drogi. Piekoszów - Rykoszyn

Pewnego sierpniowego dnia wybrałem się na rowerową eskapadę z Kielc do Rykoszyna. Celem wyprawy była fotograficzna eksploracja kolejowego Rykoszyna. O tym obszernie piszę na blogu Kolejowe Kielce .  Jednak zanim dojechałem do Rykoszyna musiałem przejechać 20 kilometrów. Etap od rogatki kolejowej w Piekoszowie, aż do stacji Rykoszyn wiódł polnymi, piaszczystymi, gruntowymi, kamienistymi i szutrowymi drogami.  To, co szczególnie uderzyło mnie w czasie tej, w sumie niedługiej jazdy, to absolutny brak ludzi i cisza. Nie spotkałem na drodze ani jednego człowieka. Zobaczyłem natomiast puste i zamknięte wiejskie domostwa. Mimo, że pogoda była wspaniała i świeciło piękne Słońce, to jakoś dziwnie mi się zrobiło, gdy opuściłem zielone rewiry Piekoszowa, Wincentowa i Rykoszyna i dojechałem do ... pustej linii kolejowej. / zdjęcia z 19 sierpnia 2016 roku /

20 metrowa kładka prowadzący donikąd z tajemniczym przejściem

W poprzednim blogowym wpisie "zawędrowałem" w okolice Występy, gdzie jeszcze kilka lat temu droga E77 skręcała w stronę Łącznej . Tutaj już nic nigdy nie będzie wyglądało tak, jak w drugiej połowie XX i na początku XXI wieku. Obecnie góruje nad tym miejscem olbrzymia 20 metrowa kładka dla pieszych, która rozpostarta jest nad jezdniami drogi S7. Każdy kto wjeżdża lub wyjeżdża z Kielc trasą S7 musi przejechać pod tą kładką. Każdy ją widział, ale mało kto na niej był. Kładka została wybudowana w 2009 roku przez firmę Motaengil i była jedną z wielu konstrukcji inżynierskich, które powstały w trakcie budowy drogi szybkiego ruchu S7. Jest to łukowa konstrukcja z podwieszonym za pomocą wieszaków pomostem . Kładki dla pieszych to takie trochę "dziwne" konstrukcje, przy których architekt może poszaleć. Wszystko oczywiście za sprawę niezbyt dużych obciążeń, które taka konstrukcja musi przenieść. Czy kładka z Występy jest taką szaloną konstrukcją zapierająca dech w piersia...