Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Warszawska

Ciche i puste Centrum Kielc wieczorową porą ... repryza

Gdy tylko zapadanie zmrok, kieleckie Centrum szybko pustoszeje. Cisza jak makiem zasiał... nie to miasto, co kiedyś - pomyśli zapewne wiele osób, które pamięta czasy swojej młodości, sprzed wielu, wielu lat . Kiedyś restauracje, kawiarnie i kina pękały w szwach. Empik był miejscem spotkań z przyjaciółmi. Wiele osób, zwyczajnie spotykało się w mieście. Park był pełen ludzi do późnych godzin nocnych. Zdecydowanie było więcej życia. S pacery, wieczorową porą po Sienkiewce to było coś! Wszędzie było gwarno i wesoło.  Dzisiaj wszystko wypucowane ... tylko ludzi brak. Ta pustka aż zadziwia ... a może tylko  czasy się zmieniły.  Większość młodych ludzi powyjeżdżała do wielkich miast, lub opuściła Polskę. To przykre, ale  kieleckie Centrum żyje na miarę potencjału prowincjonalnego miasta. Sienkiewka oblepiona aptekami i punktami sprzedającymi smartfony oraz punktami oferującymi produkty finansowe.  O lewa się znajomych. Mało komu chce się z kimkolwiek s...

Puste Centrum Kielc wieczorową porą

Wieczorową porą, gdy nad Centrum Kielc zapada zmrok, zapalają się latarnie, które oświetlają puste o tej pory ulice. Centrum miasta nie przyciąga po zmroku tłumów Kielczan ... a kiedyś było inaczej. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu, do późnych godzin nocnych tętniła życiem Sienkiewka i dobiegające do niej ulice. To tutaj działały główne sklepy w mieście, odwiedzane tłumnie przez mieszkańców.  Obecnie wielkie centra handlowe odebrały Centrum Kielc jakiekolwiek znaczenie handlowe. Wieczorem jest tutaj pusto, bardzo pusto. Cisza tego miejsca czasami jest aż nieznośna, szczególnie dla kogoś kto pamięta Centrum Kielc z dawnych lat. Tych kilka zdjęć jest wymowną ilustracją odwrócenia się mieszkańców Kielc od głównej dzielnicy miasta. | zdjęcia z 26 września 2016 roku |

W samym centrum Kielc dym z komina bucha, jak z parowozu.

W ścisłym centrum Kielc nie brakuje budynków, które pamiętają bardzo, ale to bardzo odległe czasy. I nie mam tu na myśli daty ich wybudowania, ale czasu, który minął od ostatniego remontu. Straszą swym wyglądem i dymią, jak parowozy.  taki widok nikogo w Kielcach nie dziwi 30 października 2012