Przejdź do głównej zawartości

Ekrany akustyczne tną Kielce na kawałki. Ulica 1 Maja będzie wyglądała, jak rynna!

Na odcinku modernizowanej ulicy 1 Maja, pomiędzy ulicą Zagnańska, a rondem im. Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, widać już rząd słupów do których będą mocowane panele akustyczne. To już kolejne miejsce na terenie miasta, gdzie montuje się nikomu niepotrzebne ściany. 
 
Ekrany akustyczne na terenie miasta to jest jakieś szaleństwo!. Czy rzeczywiście chronią przed hałasem? Jakim hasłem, skoro nikt się na hałas nie uskarża. To nie mieszkańcy wnioskują o budowę ekranów, ale są nam arbitralnie narzucane. Ekrany akustyczne przede wszystkim szpecą krajobraz miejski i są zagrożeniem dla mieszkańców. W tych miejscach w Polsce, gdzie ustawiono ekrany notuje się więcej rożnego rodzaju przestępstw, a patrolowanie takiej okolicy przez służby porządkowe jest bardzo utrudnione. 
 
Poza tym ekrany kosztują krocie ... do 2,5 tys. zł za metr bieżący i zapewne te na ulicy 1 Maja nie będą tańsze! Ich absurdalność widzi każdy poza ... no własnie kim! Czy można poznać autora tego "dzieła"?

Ekrany akustyczne tną Kielce na kawałki
Ulica 1 Maja z lasem słupów.

Idę o zakład, że ekrany będą rozbierane. W żadnym mieście we Francji, czy w Niemczech nie ma czegoś takiego. Polska norma jest o 5dB bardziej rygorystyczna, niż w bogatych państwach Europy Zachodniej. Ale to właśnie u nas dochodzi do wielkiej rozrzutności. Te 5dB robi ogromna różnicę w ilości budowanych ekranów. W wyniku obniżenia normy o 5dB ilość budowanych ekranów w Polsce spadłaby o połowę Czy ktoś zatrzyma to szaleństwo! 

Czy musicie te ekrany wybudować, aby dopiero wtedy przekonać się, jak zeszpecono miasto. Jak nie zatrzyma się tego "akustycznego" absurdu, to niedługo będziemy mieszkali w gettach ogrodzonych ekranami dźwiękochłonnymi. 

Ekrany akustyczne tną Kielce na kawałki

Komentarze

  1. Są dostępne lepsze rozwiązania od ekranów - mam na myśli bariery hałasu, które wkomponowują się w otoczenie i zamiast kolonii rdzy mamy ścianę zieleni. http://www.akerpol.pl/bariery-halasu.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, ze zasłonią ten syf stojący i walący się przy ulicach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Syf to się sprząta, a nie zasłania. Niedługo założą te zielone materace, to okaże się jakie to piękne.

      Usuń
  3. niedługo całkowiscie wszedzie pozstaniają i będzie jak w gettcie ;)


    zapraszam na fajną stronkę.

    http://portalck.eu

    OdpowiedzUsuń
  4. ktoś powinien odpowiedzieć przed sądem za te ekrany - to przeciez jakies komunistyczne metody walki z hałasem niespotykane w całej europie. Holenderska telewizja przyjechała nakrecać film o tym zdjecia sobie robili i nasmiewali sie z nas. Wstyd Panowie urzednicy wstyd.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania ...

Popularne posty z tego bloga

Most widmo na Białogonie czeka na wpisanie w poczet zabytków miasta Kielce :)

Około 200 metrów w dół rzeki Bobrzy, za mostem w ulicy Za Walcownią, znajduje się drugi most o którym poza okoliczną ludnością nikt (chyba nikt?) nic nie wie w Kielcach.  Most widmo, bo inaczej trudno nazwać tą przeprawę wodną, niczego nie łączy. Nie prowadzi do niego żadna droga, ani też żadna droga od niego nie odchodzi . Budowla powstała, sądząc po konstrukcji, w latach 70. ubiegłego wieku. Miała zapewne połączyć ulicę Za Walcownią z ulicą Krakowską. Plany się zmieniły i most obecnie służy do przepędzania bydła z pastwisk z jednego brzegu Bobrzy na drugi. Jeżeli ktoś chciałby zobaczyć to cudo myśli inżynierskiej z minionej epoki, to można tutaj dotrzeć albo na piechotę, albo rowerem od Zalesia lub od Browarnej. Inwestycja nie została zakończona, więc zapewne nie przyjęto mostu na stan środków trwałych miasta Kielce. Może inwestycję spisano w straty?  Ukryty wśród pół żelbetowy most widmo na Bobrzy nikogo dzisiaj nie interesuje, ale przetrwa jeszcze nie jedno pok...

Tutaj zatrzymał się czas. Rondo Jerzego Giedroycia.

Rondo Jerzego Giedroycia łączy ruch samochodowy z ulic Paderewskiego, Żytniej, Ogrodowej i Kaczmarka .  Rondo zostało wybudowane na przełomie lat 50/60 ubiegłego wieku i od tego czasu niewiele tutaj zmieniło się. Nawet tablica drogowa na rondzie wskazująca kierunek Tarnów pochodzi jeszcze z lat 70.  Jedyne co zmieniono w tym miejscu to nazwy ulic, które kończą, albo jak kto woli zaczynają swój bieg od ronda. Dawniej były to ulice Waligóry, Nowotki i Buczka. Ostała się tylko nazwa Ogrodowa.  Rondo wymaga pilnej modernizacji, tym bardziej, że ostatnie gwałtowne burze obnażyły wady ronda w zakresie odprowadzania wód opadowych. Zawsze jak leje, to Rondo Giedroycia wypełnia się wodą. A tuż obok jest koryto Silnicy. [zdjęcia zostały wykonane 6 marca i 19 czerwca 2013]

Glinianka Wietrznia

Po północnej stronie rezerwatu przyrody Wietrznia znajduje się zbiornik wodny, który powstał w zagłębieniu terenu. Czy zbiornik powstał w wyniku działania człowieka, czy też w sposób naturalny tego nie wiem. Zbiornik nazywany jest najczęściej Glinianką , co może wskazywać, że powstał w miejscu jakiegoś wyrobiska.  Jako "ciekawostkę" chciałem podać googlowatą nazwę tego zbiornika. Według map Google zbiornik nosi nazwę Jezioro Szmaragdowe ... ha ha ha. Jeżeli już ... to Jezioro Szmaragdowe wersja 2.0 . Tyle tych rezerwatów i zbiorników w Kielcach, że nie ma co się dziwić, że komuś wszystko plącze się i miesza. Jezioro Szmaragdowe ??? Zbiornik leży na obrzeżu rezerwatu Wietrznia . Ludzie i zwierzęta kąpią się w nim. Podobno można spotkać tutaj wędkarzy, co wskazywałoby, że nie jest to teren chroniony jako użytek ekologiczny? Tablic informacyjnych nie znajdziecie obok zbiornika, poza "tradycyjną" tablicą zakazującą kąpieli. Zbiornik zasilany jest wodami opad...