Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Czarnowska

Niezniszczalne przystanki autobusowe w Kielcach

W ramach funduszy europejskich dla rozwoju Wschodniej Polski można wybudować niekoniecznie to, co jest najbardziej potrzebne, ale to, co za konieczne uznają ci, co aktualnie sprawują władzę. W ramach takiej logiki można postrzegać wybudowanie nowych przystanków autobusowych w Kielcach.  Kielce należące do najbiedniejszych miast w Polsce zafundowały sobie 81 przystanków w cenie 32 miliony złotych. Z proste dzielenia wynika, że jeden przystanek będzie kosztował średnio 395 tys. zł. Biorąc pod uwagę, że przystanek przystankowi nierówny, więc niektóre będą kosztowały nawet 800 tys. zł. Każdy wie, jak wygląda przystanek i jakie funkcje pełni i trudno uwierzyć, że powinien tyle kosztować ... bo, że może tyle kosztować to już inna sprawa.  Przystanki o stalowej konstrukcji z wypełnieniem ze szkła hartowanego wyglądają na solidne. Niektóre przystanki posadowiono nawet na palach! Zapewne przystanki mają przetrwać kilka pokoleń i być dowodem wielkości budowniczych Kielc z początku X...

Ptaki na chodniku przy Czarnowskiej

Ekranom akustycznym na terenie Kielc poświęciłem sporo miejsca na blogu. Trudno jednak oczekiwać, aby ktokolwiek przejmował się tym co wypisują blogerzy.  Ekrany stoją tam, gdzie stoją i zapewne mieszkańcy przyzwyczają się do nich, bo taka jest natura. Można się z tym nie zgadzać (tzn z naturą), ale kieleckie ekranowisko wzbudza teraz emocje tylko wśród przyjezdnych. Dzisiejszy słoneczny dzień pokazał jeszcze jedną cechę kieleckich ekranów. Idąc chodnikiem wzdłuż ekranów przy ulicy Czarnowskiej musiałem "podeptać" całe stado czarnych ptaków. Miały odstraszać inne ptaki, aby nie rozbijały swoich dziobów o ekrany ... a straszą dzieci.  ... a może przesadzam. Przecież już przyzwyczaiłem się do tych ekranów. W słoneczny dzień wyglądają nawet sympatycznie ... / zdjęcia z 4 lipca 2014 roku /