Przejdź do głównej zawartości

Wyszczerbiona ulica Karczówkowska

Przez ostatnie 20 lat ulica Karczówkowska straciła na znaczeniu i to bardzo. 

Po pierwsze został na niej zaburzony ruch samochodowy w wyniku likwidacji przejazdu przez tory linii kolejowej nr 8. 

Po drugie ulica miała kiedyś znaczenie przemysłowe, ale jak powszechnie wiadomo (... może kiedyś powszechnie, ale dzisiaj? ...) nie ma już dawnej Iskry, a po KBM Kielce pozostał tylko biurowiec.

Karczówkowska to specyficzna ulica. Obecnie składa się z trzech odcinków. Pierwszy fragment ulicy ciągnie się od ulicy Kaczmarka do torów kolejowych (Armii Krajowej). 

Środkowy odcinek o nawierzchni z czarnej wyszczerbionej kostki drogowej ciągnie się od ulicy Mielczarskiego do ulicy Jagiellońskiej. 

Końcowy odcinek od ulicy Jagiellońskiej do wzgórza Karczówka to najrzadziej uczęszczany szlak, ale za to najbardziej malowniczy. Nawierzchnia z naturalnej kostki bazaltowej pamięta bardzo odległe czasy.

Na początku XX wieku tylko niewielki fragment obecnej ulicy Karczówkowskiej znajdował się w granicach miasta. 

Była to jednak nie żadna ulica, ale Aleja Karczówkowska

Cała ulica Karczówkowska znalazła się w granicach miasta dopiero w 1930 roku. 

Od 1 kwietnia 1930 roku teren Kielc został powiększony do 4050 ha, czyli prawie dwukrotnie.

Zapraszam na pierwszy foto reportaż z ulicy Karczówkowskiej. Tym razem środkowy fragment ulicy. Kiedyś na całej ulicy leżała kostka naturalna, ale na fali "odnowy" budowlanej miasta na początku lat 90. ubiegłego wieku położono nawierzchnię z kostki betonowej. Miała tu leżeć i służyć kielczanom przez sto lat. Dzisiaj nawierzchnia jest wyszczerbiona. Pełno w niej ubytków. Ile jeszcze tutaj poleży? ... pewnie z 70 lat?














/ zdjęcia z 26 lipca 2013 roku /

Popularne posty z tego bloga

Most widmo na Białogonie czeka na wpisanie w poczet zabytków miasta Kielce :)

Około 200 metrów w dół rzeki Bobrzy, za mostem w ulicy Za Walcownią, znajduje się drugi most o którym poza okoliczną ludnością nikt (chyba nikt?) nic nie wie w Kielcach.  Most widmo, bo inaczej trudno nazwać tą przeprawę wodną, niczego nie łączy. Nie prowadzi do niego żadna droga, ani też żadna droga od niego nie odchodzi . Budowla powstała, sądząc po konstrukcji, w latach 70. ubiegłego wieku. Miała zapewne połączyć ulicę Za Walcownią z ulicą Krakowską. Plany się zmieniły i most obecnie służy do przepędzania bydła z pastwisk z jednego brzegu Bobrzy na drugi. Jeżeli ktoś chciałby zobaczyć to cudo myśli inżynierskiej z minionej epoki, to można tutaj dotrzeć albo na piechotę, albo rowerem od Zalesia lub od Browarnej. Inwestycja nie została zakończona, więc zapewne nie przyjęto mostu na stan środków trwałych miasta Kielce. Może inwestycję spisano w straty?  Ukryty wśród pół żelbetowy most widmo na Bobrzy nikogo dzisiaj nie interesuje, ale przetrwa jeszcze nie jedno pok...

Glinianka Wietrznia

Po północnej stronie rezerwatu przyrody Wietrznia znajduje się zbiornik wodny, który powstał w zagłębieniu terenu. Czy zbiornik powstał w wyniku działania człowieka, czy też w sposób naturalny tego nie wiem. Zbiornik nazywany jest najczęściej Glinianką , co może wskazywać, że powstał w miejscu jakiegoś wyrobiska.  Jako "ciekawostkę" chciałem podać googlowatą nazwę tego zbiornika. Według map Google zbiornik nosi nazwę Jezioro Szmaragdowe ... ha ha ha. Jeżeli już ... to Jezioro Szmaragdowe wersja 2.0 . Tyle tych rezerwatów i zbiorników w Kielcach, że nie ma co się dziwić, że komuś wszystko plącze się i miesza. Jezioro Szmaragdowe ??? Zbiornik leży na obrzeżu rezerwatu Wietrznia . Ludzie i zwierzęta kąpią się w nim. Podobno można spotkać tutaj wędkarzy, co wskazywałoby, że nie jest to teren chroniony jako użytek ekologiczny? Tablic informacyjnych nie znajdziecie obok zbiornika, poza "tradycyjną" tablicą zakazującą kąpieli. Zbiornik zasilany jest wodami opad...

Czy ten czołg jest na sprzedaż ?

W Białogonie natknąłem się na czołg T34 . Stoi niedaleko trasy E77 na terenie dawnej (a może i jeszcze obecnej ?) Agromy. Czy ten czołg został wystawiony na sprzedaż ? Niestety nikt nie potrafił mi udzielić odpowiedzi. Zresztą i tak bym go nie kupił, bo gdzie bym go miał trzymać ? W mieszkaniu w bloku ? A to by się sąsiedzi zdziwili ! W każdym razie jest piękny i kojarzy się z filmem Czterej Pancerni i Pies bez dźwigu ani rusz taki to ciężar próba na zgniatanie T-34 czyli Czterej Pancerni i Pies. Ten czołg na zawsze będzie w Polsce kojarzony z tym serialem Odłamkowym ładuj ! Ognia ! W ZSRR produkcja czołgu T-34/85 trwała do 1950 roku. Nie udało mi się ustalić, czy ten czołg brał udział w WWII Czołg T-34/85 był pierwszym wozem bojowym produkowanym w Polsce na skalę masową. W 1951 r. Polska zakupiła licencję na jego produkcję. Docelowo planowano produkować aż 3 tys. wozów rocznie  [źródło: Wikipedia]. Czy ten egzemplarz jest Made in Poland nie ...