Przejdź do głównej zawartości

Nie ma pytania, czy dojdzie do ... tylko kiedy!

Oddanie do użytku nowej ulicy Żelaznej niewątpliwie usprawniło ruch uliczny w tej części Kielc. Jednak nie wszyscy potrafią z tych udogodnień korzystać. Bardzo często przechodząc ulicą Żelazną w kierunku dworca PKP, podobnie, jak setki innych osób, muszę długo czekać przed pasami. Jednak nie w tym jest problemem. 

Samochody, które jadą od strony ulicy Grunwaldzkiej mają wystarczająco dużo miejsca i czasu, aby rozpędzić się. To nie jest zbyt komfortowa sytuacja, gdy stoisz przed przejściem, a metr od ciebie zasuwa kilka samochodów jadących równolegle i każdy z prędkością bliską, albo przekraczającą 100 km/h. 

Może bym się tą sprawą nie zajmował, gdyby przypadkiem nie "udało" się zrobić kilku zdjęć z wypadku (na całe szczęście niegroźnego dla ludzi), który wydarzył się 6 stycznia. Nie widziałem samego zdarzenia i zdjęcia zrobione są po samym zdarzeniu. 

Jednak biorąc pod uwagę notoryczne wyczyny wielu kierowców w tym miejscu oraz bliskość przystanku autobusowego na którym w godzinach wieczornych jest spory tłok nie trzeba mieć wielkiej wyobraźni, aby przewidzieć konsekwencje tego, co stanie się, gdy "wirujące" pojazdy znajdą się nie tam, gdzie nie powinny. Nie ma pytania, czy dojdzie do ... tylko kiedy!

Ten wpis dedykuję tym, co jeszcze mogą coś z tym zrobić.

Nie ma pytania, czy dojdzie do ... tylko kiedy!

Nie ma pytania, czy dojdzie do ... tylko kiedy!

Przystanek autobusowy przy ulicy Żelaznej
/ zdjęcia wykonano 6 stycznia 2014 roku /

Popularne posty z tego bloga

Most widmo na Białogonie czeka na wpisanie w poczet zabytków miasta Kielce :)

Około 200 metrów w dół rzeki Bobrzy, za mostem w ulicy Za Walcownią, znajduje się drugi most o którym poza okoliczną ludnością nikt (chyba nikt?) nic nie wie w Kielcach.  Most widmo, bo inaczej trudno nazwać tą przeprawę wodną, niczego nie łączy. Nie prowadzi do niego żadna droga, ani też żadna droga od niego nie odchodzi . Budowla powstała, sądząc po konstrukcji, w latach 70. ubiegłego wieku. Miała zapewne połączyć ulicę Za Walcownią z ulicą Krakowską. Plany się zmieniły i most obecnie służy do przepędzania bydła z pastwisk z jednego brzegu Bobrzy na drugi. Jeżeli ktoś chciałby zobaczyć to cudo myśli inżynierskiej z minionej epoki, to można tutaj dotrzeć albo na piechotę, albo rowerem od Zalesia lub od Browarnej. Inwestycja nie została zakończona, więc zapewne nie przyjęto mostu na stan środków trwałych miasta Kielce. Może inwestycję spisano w straty?  Ukryty wśród pół żelbetowy most widmo na Bobrzy nikogo dzisiaj nie interesuje, ale przetrwa jeszcze nie jedno pok...

Tutaj zatrzymał się czas. Rondo Jerzego Giedroycia.

Rondo Jerzego Giedroycia łączy ruch samochodowy z ulic Paderewskiego, Żytniej, Ogrodowej i Kaczmarka .  Rondo zostało wybudowane na przełomie lat 50/60 ubiegłego wieku i od tego czasu niewiele tutaj zmieniło się. Nawet tablica drogowa na rondzie wskazująca kierunek Tarnów pochodzi jeszcze z lat 70.  Jedyne co zmieniono w tym miejscu to nazwy ulic, które kończą, albo jak kto woli zaczynają swój bieg od ronda. Dawniej były to ulice Waligóry, Nowotki i Buczka. Ostała się tylko nazwa Ogrodowa.  Rondo wymaga pilnej modernizacji, tym bardziej, że ostatnie gwałtowne burze obnażyły wady ronda w zakresie odprowadzania wód opadowych. Zawsze jak leje, to Rondo Giedroycia wypełnia się wodą. A tuż obok jest koryto Silnicy. [zdjęcia zostały wykonane 6 marca i 19 czerwca 2013]

Glinianka Wietrznia

Po północnej stronie rezerwatu przyrody Wietrznia znajduje się zbiornik wodny, który powstał w zagłębieniu terenu. Czy zbiornik powstał w wyniku działania człowieka, czy też w sposób naturalny tego nie wiem. Zbiornik nazywany jest najczęściej Glinianką , co może wskazywać, że powstał w miejscu jakiegoś wyrobiska.  Jako "ciekawostkę" chciałem podać googlowatą nazwę tego zbiornika. Według map Google zbiornik nosi nazwę Jezioro Szmaragdowe ... ha ha ha. Jeżeli już ... to Jezioro Szmaragdowe wersja 2.0 . Tyle tych rezerwatów i zbiorników w Kielcach, że nie ma co się dziwić, że komuś wszystko plącze się i miesza. Jezioro Szmaragdowe ??? Zbiornik leży na obrzeżu rezerwatu Wietrznia . Ludzie i zwierzęta kąpią się w nim. Podobno można spotkać tutaj wędkarzy, co wskazywałoby, że nie jest to teren chroniony jako użytek ekologiczny? Tablic informacyjnych nie znajdziecie obok zbiornika, poza "tradycyjną" tablicą zakazującą kąpieli. Zbiornik zasilany jest wodami opad...