Kilka migawek zrobionych w trakcie wieczornego, listopadowego rekonesansu po Kielcach. Listopad to nie jest miesiąc sprzyjający spacerom i podziwianiu widoków, ale listopad też ma swój urok. Wszędzie jest mniej tłoczno i nie słyszy się gwaru ulicznego. Ludzie przechodzą ulicami jakby chyłkiem. Poranne i wieczorne mgły to nieodłączny atrybut listopada. Jest ponuro, zimno, ciemno i właściwie ten miesiąc może się zwać najciemniejszym w roku ... ale też ma swój urok!
Rondo Jerzego Giedroycia łączy ruch samochodowy z ulic Paderewskiego, Żytniej, Ogrodowej i Kaczmarka . Rondo zostało wybudowane na przełomie lat 50/60 ubiegłego wieku i od tego czasu niewiele tutaj zmieniło się. Nawet tablica drogowa na rondzie wskazująca kierunek Tarnów pochodzi jeszcze z lat 70. Jedyne co zmieniono w tym miejscu to nazwy ulic, które kończą, albo jak kto woli zaczynają swój bieg od ronda. Dawniej były to ulice Waligóry, Nowotki i Buczka. Ostała się tylko nazwa Ogrodowa. Rondo wymaga pilnej modernizacji, tym bardziej, że ostatnie gwałtowne burze obnażyły wady ronda w zakresie odprowadzania wód opadowych. Zawsze jak leje, to Rondo Giedroycia wypełnia się wodą. A tuż obok jest koryto Silnicy. [zdjęcia zostały wykonane 6 marca i 19 czerwca 2013]







Komentarze
Prześlij komentarz
Zapraszam do komentowania ...