
Wszystko za sprawą przepychanek w gronie szacownych rajców miejskich. W dniu 29 grudnia 2014 roku Radni Miasta Kielce odrzucili poprawkę do uchwały RM, na mocy której Korona Kielce miała otrzymać 7,8 mln złotych na działalność. Nie będzie pieniędzy w klubie, to Korona Kielce będzie zmuszona do wycofania się z rozgrywek.

Jak wynika z rozkładu głosów, Korona stała się zakładnikiem układów partyjnych i gierek w RM.
Przewodnicząca Rady Miasta Kielce, Joanna Winiarska, która głosowała przeciw przyznaniu dotacji, na wiadomość o tym, że zarząd klubu zapowiedział złożenia wniosku o upadłość powiedziała: "Traktuję ją jako formę szantażu ze strony władz klubu. Zawsze będę kibicem Korony, a moja decyzja o głosowaniu przeciw była protestem. Prosiliśmy o dialog w tej sprawie, ale się nie udało" [źródło: cksport.pl]. Reasumując: jestem za, a nawet przeciw!
Wydaje się, że nikt w RM Kielce nie zamierza wziąć na siebie odium faktycznego upadku klubu, a co za tym by poszło - konieczności wyburzenia stadionu miejskiego, który przecież był i nadal jest chlubą miasta. Zapewne dogadają się, albo ktoś ustąpi. Jednak tego rodzaju przepychanki nieraz wymykają się spod kontroli i wszyscy tracą kontakt z rzeczywistością, a wtedy wszystko jest możliwe.
Klub piłkarski na utrzymaniu miasta to kuriozum. Jednak działania władz miasta wydają się pozorowane w zakresie poszukiwania prywatnego właściciela dla klubu. Obecny układ właścicielski chyba komuś jednak pasuje. Posada w mieście to pewna posada, a u prywatnego właściciela liczą się wyniki, cokolwiek by to miało znaczyć! Władze miasta przekonują, że chcą oddać klub w pewne ręce. To szczytna idea, ale co będzie dalej? Jak długo będą trwały poszukiwania inwestora dla klubu? Rok? Pięć lat?
Szkoda tylko, że w całej tej sprawie mniej niż zero do powiedzenia mają kibice Korony Kielce ... chociaż nie do końca. Mogą wypowiedzieć się na ulicach ... i to niekoniecznie w taki sposób, jak można zobaczyć na poniższych zdjęciach. Wiele z tych zdjęć to już zdjęcia historyczne.
I jeszcze jedno. Chciałem wytłumaczyć, dlaczego użyłem słowo "szopka" w tytule. Sytuacja z dotacją dla klubu z kasy miasta powtarza się co jakiś czas. Zapewne niewiele osób pamięta, że podobnie było w 2012 roku. Rada Miasta nie zgodziła się wtedy na przekazanie dodatkowych 3,8 mln złotych z budżetu miasta. Jak rozkładały się głosy? Za dofinansowaniem klubu byli radni Porozumienia Samorządowego, część SLD i jedna radna PO (11 osób). Przeciwko radni z klubów PiS, PO, PSL i część SLD (11 osób), a dwóch radnych wstrzymało się od głosu. Nie jest to, co prawda ta sama Rada Miejska, ale ...
Klub piłkarski Korona Kielce i stadion miejski to wizytówka Kielc. Mam nadzieję, że rajcowie miejscy staną na wysokości zadania i dla dobra wspólnego znajdą racjonalne rozwiązanie. Nie mam jednak złudzeń, że będzie to rozwiązanie problemu.
/ zdjęcia wykonano 21 października 2014 roku /
Sytuacja klubu przypomina czeski film, w którym nikt nic nie wie. Niektórzy jednak liczą i tak: Janota już rozstał się z Koroną za porozumieniem stron i pojechał do Pogoni. Niektórym to jednak nie przeszkadza i jak podał PS Małkowski (50.000/mc) i Stąporski (23.000/mc) ani myślą odchodzić. Oni wierzą w miasto Kielce i zapewne nie przeliczą się.
OdpowiedzUsuńMusicie mieć państwo świadomość, że upadłość likwidacyjna jest jednoznaczna z tym, że Korona SA zostanie wykluczona ze struktur związku i nie dokończymy tych rozgrywek – Paprocki.na RM Kielce i adieu Korona. Tym zawsze kończy się urzędniczy biznes. Przez 6 lat wydali dziesiątki miliony złotych a na koniec klapa?
OdpowiedzUsuńNie było to tak trudne do odgadnięcia. Szopka odegrana. Rada Miasta Kielce przegłosowała kilka godzin temu na nadzwyczajnej sesji przyznanie dofinansowania dla Korony. I co dalej. Za rok powtórka?
OdpowiedzUsuń