
Gdy jest sucho i wietrznie ulica Górnicza zamienia się w pył i kurz. Gdy spadnie deszcz zamienia się w bajoro. Wieloletnie zasypywanie dziur kruszywem spowodowało, że poziom ulicy podniósł się. Teraz woda spływa na przydrożne posesje.
Miasto już wielokrotnie obiecywało, że ulica Górnicza zostanie wybudowana od podstaw. Jak dotąd na obietnicach (wyborczych) skończyło się, a kurz i pył hula tutaj dalej. 10 lat temu opracowano nawet projekt budowy ulicy. Podobno na przeszkodzie stały nieuregulowane sprawy własnościowe. Zapewne sprawy własnościowe nie uregulowały się same i mieszkańcy ulicy nie mogę liczyć, że w najbliższej przyszłości ulica Górnicza dorobi się kanalizacji deszczowej, chodników i nawierzchni asfaltowej ... nie mówiąc o ścieżce rowerowej. W każdym razie Wieloletni Plan Inwestycyjny miasta Kielce nie przewiduje takiej inwestycji.
Proponuję więc zakup rowerów górskich. Im nie straszne są szutrowe nawierzchnie. Wiem coś o tym!
/ zdjęcia z 23 sierpnia 2013 roku /
Komentarze
Prześlij komentarz
Zapraszam do komentowania ...