Rundę rewanżową polskiej Ekstraklasy Korona Kielce rozpoczęła od spotkania z Legią Warszawa, murowanym faworytem do zdobycia mistrzostwa Polski. I to jak rozpoczęła! Od zwycięstwa! Zwycięstwo nad Legią jest tym cenniejsze, że Legia do spotkania z Koroną przegrała tylko dwa spotkania w tym sezonie (ze Śląskiem i Jagiellonią).

Koroniarze prezentowali w meczu kombinacyjną grę z wymianą pozycji. Nie odpuszczali Legionistom i byli cały czas blisko przeciwnika. Piłkarzom Korony przyświecała na boisku maksyma "piłka może przejść, ale przeciwnik nie". Nie można powiedzieć, że cokolwiek w tym wyniku jest przypadkowe. Zapewne niewiele zespołów w Ekstraklasie będzie w stanie przeciwstawić się Legii w taki sposób, jak zrobiła to dzisiaj Korona. Korona pokazała też wielki charakter w tym meczu, bo potrafiła odwrócić wynik spotkania. O tym meczu będzie pamiętało się i mówiło w Kielcach latami.
Szkoda tylko, że stadion Korony nie zapełnił się do ostatniego miejsca. Jeżeli ktoś w Koronie nie stanął na wysokości zadania to klubowi spece od marketingu, którzy nie potrafią zmobilizować Kielczan do masowego udziału w takich wydarzeniach sportowych.
Korona Kielce 3-2 (1-1) Legia Warszawa
bramki: Maciej Korzym 31, Artur Lenartowski 47, Tadas Kijanskas 73 - Jakub Kosecki 21, Iñaki Astiz 66

Komentarze
Prześlij komentarz
Zapraszam do komentowania ...